Izabela Oberska
Hodowczyni | Kierowniczka Biura ZKwP Zabrze
Zwierzęta towarzyszą mi od dziecka. W moim domu zawsze były psy i to właśnie one nauczyły mnie odpowiedzialności, empatii i bezwarunkowej miłości.
Pierwsze spotkanie z rasą
Piętnaście lat temu koleżanka zostawiła mi pod opieką grzywacza chińskiego. Jedno spotkanie wystarczyło, żeby wszystko się zmieniło. Urzekła mnie radość tej rasy, jej inteligencja, łagodność i niezwykłe przywiązanie do człowieka. Po raz pierwszy zobaczyłam psa, który w tak wyjątkowy sposób tworzy więź z rodziną.
Początek hodowlanej drogi
Z hodowli Super Ciapki zakupiłam swojego pierwszego grzywacza, Eleganta. Od tego momentu zaczęłam intensywnie pogłębiać wiedzę o rasie. Miałam szczęście spotkać doświadczoną hodowczynię Ilonę Krakowczyk, właścicielkę tej hodowli, która stała się moją mentorką.
Jeździłam z Elegantem na wystawy, poznawałam tajniki prezentacji, studiowałam standardy rasy i uczyłam się oceniać fenotyp. Każda wystawa, każda rozmowa z sędziami i doświadczonymi hodowcami tylko pogłębiały tę fascynację. W pewnym momencie wiedziałam, że chcę prowadzić własną hodowlę. Opartą na wiedzy, odpowiedzialności i miłości do rasy.
Hodowla Nagi Instynkt dzisiaj
Dziś mieszkam z sześcioma grzywaczami chińskimi. Cztery z nich mają uprawnienia hodowlane i stanowią trzon hodowli, dwoje młodszych dopiero wkracza na tę drogę. Każdy jest inny i każdy na swój sposób wciąż mnie czegoś uczy.
Oprócz grzywaczy mieszkają ze mną kot, kundelek uratowany z ulicy i papuga. Wszystkie żyją w zgodzie i tworzą niezwykłą rodzinę.
Zaangażowanie w kynologię
Od dziesięciu lat kieruję Biurem Związku Kynologicznego w Polsce, oddział Zabrze. To praca, która daje mi możliwość budowania społeczności, dzielenia się wiedzą i promowania odpowiedzialnej hodowli.
Filozofia mojej hodowli
Hodowla to dla mnie nie biznes, a misja. Każde skojarzenie analizuję przez miesiące, każde szczenię traktuję jak własne dziecko. Zależy mi, by trafiały do domów, gdzie będą kochane i rozumiane. Kontakt z przyszłymi właścicielami jest dla mnie kluczowy - nie sprzedaję szczeniąt, powierzam je odpowiedzialnym opiekunom.
Czytaj więcej:
Gliwickie Nowiny napisały o mojej hodowli artykuł, który pokazuje, że bycie hodowcą to nie tylko “puchate szczęście”, ale przede wszystkim odpowiedzialność i ciężka praca.
Hodowla psów to nie tylko puchate szczęście





